„Don’t forget that you’re beatiful, just the way you are” : )
Tak. Mija weekend.
Tak. Opieprzam się.
Tak. Znowu.
BU! Ja już chcę tłumaczyć coś dzieciakom, poprawiać kartkówki, pisać konspekty (no dobra… nie przesadzajmy:]).
Nie. Mam się uczyć jakiś niepotrzebnego teoretycznego badziewia, które potem nie będzie mi prawie do niczego potrzebne.
OK., przeszło mi. :)
Znowu lulałam u Craig’a. W Jego pokoju jest jakiś dziwny klimat, że któryś już raz, gdy do Niego przyjdę, to kładę się na wersalce i tyle mnie było :]. Strasznie bolała mnie głowa- przy każdym ruchu zastanawiałam się, czy ona mi się przypadkiem zaraz nie rozpadnie na drobne kawałeczki.
Dziwnie w ogóle. Wyniki mam jak najbardziej w porządku; anemia, cukrzyca czy problemy tarczycowe wyeliminowane. Ale nadal mam niskie ciśnienie, chudnę, słabo mi, marznę. I jeszcze ten ból głowy.
Wcześniej, w piątek, widziałam się z p. Iwoną, u której miałam praktyki. Dzieciaki załapały to, co im tłumaczyłam i potrafiły to potem wykorzystać. Jak miło :).
W piątek obserwowałam również Pawełka (potrzebuję to na uczelnię), który miał zajęcia z moim niedoścignionym wzorem w zakresie ilości i jakości studiów podyplomowych. Nie ma to jak postawić sobie wysoko poprzeczkę :].
A w sobotę wylądowałam na szkoleniu dla nauczycieli, gdzie uczono nas jak pracować z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych. Wreszcie zdobyłam fachową wiedzę na temat fobii szkolnej.
Alma Mater uczy nas przecież, że trafimy do klasy, gdzie będą idealne dzieci; bez żadnych dysfunkcji, a rodzice będą przychodzić na wywiadówki uśmiechnięci i gotowi do współpracy :].
Tydzień temu- w niedzielę- byłam na szkoleniu z technik szybkiego czytania- niegłupie to. Ale za 8- tygodniowy kurs chcą 600 zł. Więc wszystko jasne :].
Mallgo & Craig :>
Akurat kiedy pomyślałam o napisaniu czegoś na Nasz temat, w słuchawkach usłyszałam, jak Dug Pinnick śpiewa „Don’t forget that you’re beatiful, just the way you are”. : )
Wsiadam do autobusu po pożegnalnym buziaku od Craig’a i słyszę „Niech mówą, że to nie jest miłość”. Wychodzę z domu, a ojciec ogląda reklamę syropu, w której dziewczynka mówi coś o ogromie miłości Romea i Julii, który to ogrom przekona ojca Julii.
Co chwilę mam takie sytuacje.
Metafizyka?
Idziemy dziś z Angel na film “Karol- papież, który pozostał człowiekiem”.
Zrobiłam porządki w notatkach, książkach, nie mam pojęcia jak zdam 7 egzaminów w sesji.

“nie mam pojęcia jak zdam 7 egzaminów w sesji.” — jak najszybciej, pasowało by jeszcze gdzieś pojechać na ferie (;