S…łoneczko, S…apkowski
Słońce! Słońce! Słońce! Co z tego, że jest 5 stopni, gdy jest tak jasno i bezwietrznie. (: Śliczny początek grudnia.
“Przerwali ciszę westchnieniami i szelestem porozrzucanej na podłodze odzieży, przerwali ciszę bardzo łagodnie (…) a cały świat przestał nagle istnieć.”
Nie, nie jest to fragment harlequina. To “Ostatnie życzenie” Sapkowskiego. Teraz czas na “Miecz przeznaczenia”.

a ja nie mam czasu na czytanie ksiazek nie-naukowych ;P nie wyrabiam sie nawet z tymi bleh
pozdrowki
[...] Kariu, pocieszę Cię, że nie tylko Ty nie masz czasu czytać, tak jak pisałaś w komentarzu. Kiedy ja biorę się za książkę na swojej uczelni, przechodzący korytarzem ludzie patrzą na mnie jak na odmieńca. I tak najwięcej czytam w MPKach. [...]
I tak naprawdę nic się nie zmieniło. « ot tak. powiedział 9 grudzień, 2006 @ 9:47 am