S…łoneczko, S…apkowski

Słońce! Słońce! Słońce! Co z tego, że jest 5 stopni, gdy jest tak jasno i bezwietrznie. (: Śliczny początek grudnia.

“Przerwali ciszę westchnieniami i szelestem porozrzucanej na podłodze odzieży, przerwali ciszę bardzo łagodnie (…) a cały świat przestał nagle istnieć.”

Nie, nie jest to fragment harlequina. To “Ostatnie życzenie” Sapkowskiego. Teraz czas na “Miecz przeznaczenia”.

~ - autor: ottak w dniu 3 grudzień, 2006.

Odpowiedzi: 2 to “S…łoneczko, S…apkowski”

  1. a ja nie mam czasu na czytanie ksiazek nie-naukowych ;P nie wyrabiam sie nawet z tymi bleh
    pozdrowki

  2. [...] Kariu, pocieszę Cię, że nie tylko Ty nie masz czasu czytać, tak jak pisałaś w komentarzu.  Kiedy ja biorę się za książkę na swojej uczelni, przechodzący korytarzem ludzie patrzą na mnie jak na odmieńca.  I tak najwięcej czytam w MPKach. [...]

Dodaj komentarz