S…łoneczko, S…apkowski

•3 grudzień, 2006 • 2 komentarzy

Słońce! Słońce! Słońce! Co z tego, że jest 5 stopni, gdy jest tak jasno i bezwietrznie. (: Śliczny początek grudnia.

“Przerwali ciszę westchnieniami i szelestem porozrzucanej na podłodze odzieży, przerwali ciszę bardzo łagodnie (…) a cały świat przestał nagle istnieć.”

Nie, nie jest to fragment harlequina. To “Ostatnie życzenie” Sapkowskiego. Teraz czas na “Miecz przeznaczenia”.

Zamglona jesień.

•30 listopad, 2006 • 1 komentarz

Zamglona jesień. Nastrojowa, romantyczna, tajemnicza.

Zdradliwa.

Zamglona jesień to także ludzka drażliwość, smutek, złość.

Jakoś tak trudniej o bezinteresowny uśmiech.

Na szczęście to, że trudniej, nie oznacza, że jest to niemożliwe…

:)

Leniwa sobota.

•25 listopad, 2006 • Dodaj komentarz

To było takie dziwne. Obudzić się w dobrym humorze. W dodatku mam takowy nadal… Niespotykane;).

No cóż; ale co się dziwić- sobota jest po piątku, a piątki są Nasze :). W piątki mamy dla siebie czas. W piątki możemy na spokojnie wypić herbatę, pójść na basen, po prostu ze sobą pobyć. Nie myśleć, że za chwilę trudne ćwiczenia, czy nudny wykład.

A dziś? Wybrałam się na poszukiwanie jeansów, byłam w dwóch miejscach. No cóż, może chociaż wyprawa na ‘tandetę’ okaże się owocna. Planujemy jechać z Marią w przyszłą sobotę.

Trafiłam wreszcie brązowy lakier do paznokci w odcieniu takim, jak chciałam. Jedno jest niefajne w dłuższych paznokciach- długo się je maluje. Denerwuje mnie to, ale wychodzę z założenia, że jak o siebie nie dbam, to chociaż paznokcie będę miała ładne. Ja po prostu nie umiem pindrzyć się przed lustrem dłużej, niż zajmuje mi nałożenie kremu nawilżającego z fluidem 2w1 (dla oszczędności czasu), potem cieni do powiek oraz pomalowanie rzęs. Ale poziomem wybredności przy zakupach przewyższam wiele babek. :P

Jutro w południe odwiedza mnie Ollie. Przydałoby się więc teraz czegoś pouczyć. Taaak. Podejrzewam, że chwilę posiedzę nad książką z Psychologii Klinicznej, a potem zajmę się “Ostatnim życzeniem” Sapkowskiego. :] Mariusz zaraził mnie opowieściami o Wiedźmaku; ku mojemu zdziwieniu podobają mi się.

Czas zrobić listę osób, które odwiedzi w tym roku Mikołaj. Mimo, że zmniejszyłam sobie grono znajomych, i tak jest ich trochę. Zdecydowanie zbyt ‘trochę’ jak na studencką kieszeń ;). Zwłaszcza, że stypendium naukowe jeszcze mi nie wpłynęło :/. Muszę iść do Działu SS (Spraw Studenckich) wybadać temat.

Z felietonu Maćka Maleńczuka:
Pieniądze nie załatwią tu niczego. Jestem pewny, że są na świecie technologie pozwalające unikać takich wypadków – myślę, że są na świecie kopalnie gdzie nie giną ludzie tylko dlatego, że na dole został drogi sprzęt. Teraz nie ma już i ludzi i sprzętu to może taniej byłoby zalać to wszystko. Mówię taniej, bo wiem,że tylko to się dla zarządów liczy – no to macie swoje taniej – dranie.

Pozdrawiam Armię Górników Polskich, którzy ryzykują życie by utrzymać wydobycie i oddaję hołd wszystkim tym, którzy to życie już oddali. W wolnej Polsce zginęło spośród was więcej niż regularnych żołnierzy na wojennych misjach.W jednym i drugim przypadku chodzi o pieniądze.